Wiosna 2008
01.05.2008Kłaniam się Wam nisko. Oto dowody, że nie próżnujemy >> parę zdjęć z jednej z naszych sesji nagraniowych. Pracowaliśmy w Studiu 7 w Piasecznie, graliśmy bębny. Było twórczo i ekscytująco (wiem, że się powtarzam). Troszkę mi nie poszły nagrania wokalne – okazało się, że trzeba iść do domku i poćwiczyć jeszcze – tak więc ćwiczę. Mogę jednak się pochwalić, że w międzyczasie napisałam cztery teksty (to znaczy napisałam cztery razy dwa, ale ostatecznie wyszły z tego cztery.
)) I chyba jednak płyta zmieni tytuł, choć zarzekałam się niegdyś, że „świeczka na torcie” jest tytułem idealnym. Okazało się, że poruszając po trajektorich inspiracji, zahaczyłam o tytuł znacznie barwniejszy, jednak zdradzić się z nim nie mogę. A nuż się zmieni.
Mam parę występów między majem a sierpniem (terminy następnym razem). 24 kwietnia pojadę do Otwocka. Dzieci z tamtejszego ogniska wychowawczego Świder zaprosiły mnie, bym oceniła ich śpiewanie. Dla nich doroczny festwial jest wielkim świętem, na pewno jakoś to opiszę.
Zapraszam Was na bloga i ściskam.
Manolo i jego przeszkadzaje (konga). Ten sam Manolo, z którym miałam przyjemność grać w Trójce.
Danuszka przechodzący inicjację – producencką oczywiście
Manolo twórczo zamyślony
ja i dwa śliczne żyjątka, które towarzyszyły nam w czasie sesji
Pan na fotelu to Marcin Gajko, realizator dźwięku (uwaga nigdy, przenigdy nie nazywajcie realizatora dźwięku akustykiem, obrazi się na amen)
ja i piękna perkusja Manola – ale nie będę na niej tak ładnie grała jak to uczyniła Natalia Kukulska w swym klipie (z tą perkusją ciekawa historia, wypatrzył ją na wystawie w Szczecinie, a po latach odkupił dokładnie ten sam egzemplarz – to się nazywa przeznaczenie) a właściwie czemu nie?
Tagi: nowa płyta, w studiu






